Po rozrysowaniu grafiki na kalki zabrałem się za montaż i malowanie modelu. Model nie jest szczytem precyzji więc jego wykonanie, mi - początkującemu modelarzowi sprawiło kilka trudności. Części w modelach SDV nie są zbyt precyzyjnie wykonane, dlatego potrzeba było sporo pracy, żeby wszystko jakoś wyglądało (dotyczy to przede wszystkim naczepy). W kabinie wycięte zostały dodatkowe okna, których brak w oryginalnej kabinie. Po złożeniu modelu został on przygotowany pod położenie kalek. I tu zaczął się problem. Firma w której do tej pory drukowałem kalki zmieniła sposób druku i kalki przestały nadawać się do naszej skali (były za grube). Nastał czas poszukiwania alternatywnego miejsca druku. Udało się to dopiero po dłuższym czasie i mogłem kontynuować pracę, której efekty można zobaczyć poniżej.
Oryginał z naczepą Orlican N13. |
Równolegle z moim Liazem powstawał drugi zestaw używany dawniej w Transoceanie czyli Jelcz 317. Model został wykonany na zamówienie w SAW Model na podstawie dostarczonych materiałów. Ciągnik to nowy żywiczny Jelcz 317 produkcji SAW Model uzupełniony elementami fototrawionymi. Naczepa to żywiczny Orlican firmy MM Brno. Całość wykonana jest na najwyższym poziomie i prezentuje się naprawdę znakomicie. Muszę przyznać, że Jelcze z SAW Model są naprawdę dobrze wykonane i przede wszystkim łatwo dostępne. Wiem też już, że na tym jednym Jelczu z SAW Model się nie skończy i że do mojej kolekcji trafią kolejne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz