Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ToRo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ToRo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 września 2013

[1/72] WR-40 Langusta

W moje ręce trafił wreszcie jeden z nowszym modeli produkcji Tololoko - WR-40 Langusta. Długo czekałem na ten model i wiele sobie po nim obiecywałem, jednak rzeczywistość okazała się lekko odmienna.
W pudełku z modelem znalazłem woreczek z całą masą żywicznych części, blaszkę z elementami fototrawionymi, kawałkiem drutu oraz "szybkami" (kawałek przezroczystej folii). Części żywiczne, z dużą ilością nadlewek, sprawiały wrażenie wykonanych dość niedbale, robionych na szybko. Kabina nosi wyraźne ślady frezarki którą zapewne robiony był model "matka", wnętrze wygląda na zlepione w ciągu kilku minut, a podwozie jest niekompletne (brak wałów napędowych, które na szczęście bardzo łatwo dorobić). Sama wyrzutnia to kopia produktu ICM, która dostępna jest w modelu BM-21 Grad. Po jej wstępnym złożeniu okazało się, że każdy z jej elementów jest wygięty w inną stronę, co spowodowało konieczność ich prostowania po wcześniejszej kąpieli w gorącej wodzie. Całość obrazu dopełnia brak jakiejkolwiek instrukcji montażu, ani nawet zdjęć modelu w trakcie montażu (w intrenecie znalazłem jedno - sic! - zdjęcie złożonego modelu...). Z innymi modelami Tololoko nie jest niestety lepiej. Instrukcja montażu była jedynie dostępna w modelu Rosomaka (wspólna dla wszystkich dostępnych wersji).
Po złożeniu wszystkich elementów w całość model został pomalowany w pierwotny wzór kamuflażu w barwach 11 Mazurskiego Pułku Artylerii z Węgorzewa (kalki Toro-Model), a następnie pobrudzony specyfikami AK Interactive.









czwartek, 25 października 2012

"Zdrada"

Stało się... Po raz pierwszy od bardzo długiego czasu "zdradziłem" swoją skalę 1/87 na rzecz modelu w skali 1/72.
Będąc niedawno w swoim rodzinnym domu znalazłem w piwnicy swój pierwszy żywiczny model który kiedykolwiek sklejałem, czyli BRDM-2 M96 firmy ARMO. Model pomalowany pędzlem, z farbą grubości dwu złotowej monety, był w dość opłakanym stanie (wyłamany karabin, urwane koło itp.) i nie spełniał żadnych dzisiejszych standardów. Jako, iż darzę ten model sporą sympatią postanowiłem dać mu drugą szansę  i podjąłem decyzję o jego odbudowie. Powiedzieć łatwo, a zrobić trudniej.
Rozłożenie modelu na części nie sprawiło większych problemów i obyło się bez strat w sprzęcie (klej którego użyłem przy jego budowie okazał się po latach strasznym bublem :). Znacznie trudniejsze okazało się pozbycie grubej warstwy farby. Model trafił do kąpieli w zmywaczu farb akrylowych Wamodu, który pomógł mi usunąć znaczną część farby. Resztę załatwił drobny papier ścierny. Po oczyszczeniu części, model został ponownie sklejony (tym razem klejem CA) oraz doposażony w uchwyty, zrobione od podstaw osłony reflektorów itp. Na całość nałożony został podkład pod farbę. Właściwe malowanie zacząłem od pomalowania całości na zielono, a następnie (po raz pierwszy w życiu) aerografem namalowałem brązowe i czarne plamy kamuflażu. Po wyschnięciu na model nałożona została pierwsza warstwa bezbarwnego błyszczącego lakieru na który trafiły kalki z ToRo Model. Kalki bardzo dobrej jakości, ale nakładanie każdej litery i cyfry z rejestracji z osobna wymaga dużej cierpliwości. Po wyschnięciu kalek na model trafiła kolejna warstwa bezbarwnego błyszczącego lakieru oraz wash i pigmenty. Całość została na koniec zabezpieczona lakierem matowym.
Tak oto, w telegraficznym skrócie, powstał BRDM-2 M96 z 18-go Pułku Rozpoznawczego z Białegostoku o numerze rejestracyjnym UKO 2482. Model nie jest idealny, ale ja jestem z niego bardzo zadowolony :)

BRDM-2 M96 - przed "remontem"...

... i po remoncie

BRDM-2 M96 1/72 oraz jego mniejszy brat w skali 1/87